Siekiera podczas Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie, 4 sierpnia 1984. Fot. Mirosław Makowski / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
Jak kilka koncertów Siekiery przetrwało 24 lata bez własnego albumu
W sierpniu 1984 roku na festiwalu w Jarocinie pojawiła się Siekiera z Puław. Grała krótko, brutalnie, niemal bez miejsca na oddech. Została jednym z laureatów festiwalu. Kilka tygodni później skład, który wywołał to zamieszanie, właściwie już nie istniał. Nie zdążył nagrać albumu.
Powinien więc zostać jednym z wielu epizodów tamtej sceny: kilka koncertów, kilka fotografii, wspomnienie ludzi stojących pod sceną. Tymczasem przez następne 24 lata muzyka tej Siekiery nie chciała zniknąć.
Czterech uroczych bestialców.
Ślady pojawiają się niemal natychmiast. W sierpniu 1984 roku relacja Ryszarda Giedrojcia z Jarocina otrzymała tytuł „Czterech uroczych bestialców”. Siekiera znalazła się na zdjęciu otwierającym materiał. W innej relacji fotografię grupy podpisano: „Siekiera (genialna nazwa!)”. Wkrótce pojawił się kolejny tytuł: „Siekiera ma dwa ostrza”.
Zespół został zauważony właściwie od razu. I właściwie od razu zaczął znikać. Niedługo po Jarocinie prasa informowała, że Tomasz Budzyński przebywa w Warszawie, a pozostali muzycy pracują w Puławach nad nowym materiałem. Kiedy utrwalał się obraz Siekiery z Jarocina, grupa odpowiedzialna za ten obraz już się zmieniała.
Płyty nie było. Muzyka została.
Nagrania koncertowe i próby kopiowano na kasetach. Kopia przechodziła z ręki do ręki, czasem z miasta do miasta. Z każdą kolejną generacją mogła tracić jakość, ale docierała do następnych słuchaczy.
Nie wszystko krążyło nieoficjalnie. W 1985 roku „Fala” i „Idzie wojna” znalazły się na kompilacji Fala. Do tego dochodziły fotografie, artykuły, materiały z Jarocina i wspomnienia tych, którzy widzieli zespół na żywo. Pierwsza Siekiera nie przetrwała więc jako jedna płyta stojąca na półce. Była rozrzucona po kasetach, gazetach, zdjęciach i ludzkiej pamięci.
A sama Siekiera poszła już gdzie indziej.
Ta sama nazwa, inny zespół.
Tomasz Adamski tworzył nowy materiał. W 1985 roku Siekiera nagrywała dla radiowej Trójki, wystąpiła w Opolu i zdobyła tam pierwsze miejsce ex aequo z Rendez-Vous. Prasa informowała o kolejnych planach nagraniowych.
W wywiadzie „Jak pogański taniec” z 1985 roku rozmowa schodzi na odejście Budzyńskiego i odmienne podejście do punk rocka. Kiedy pada pytanie, czy nowa muzyka jest próbą „rozszerzania punka”, odpowiedź brzmi: „Absolutnie nie”.
Rok później ukazała się Nowa Aleksandria. Siekiera miała wreszcie regularny album. Tyle że dokumentował on już zupełnie inną postać zespołu niż ta, którą publiczność zobaczyła w Jarocinie dwa lata wcześniej. Tamta Siekiera nadal krążyła na kasetach.
Płyta, której wcześniej nie było.
W 2008 roku ukazało się Na wszystkich frontach świata. Nie była to zwyczajna reedycja. Nie istniał wcześniejszy punkowy album Siekiery, który wystarczyło wyjąć z archiwum i ponownie wydać.
Na wydawnictwo trafiły nagrania z 1984 roku: materiał z Domu Chemika w Puławach, zapis z Jarocina oraz nagrania z Rock na Wyspie we Wrocławiu. Towarzyszyły im fotografie, teksty i materiały archiwalne. Po 24 latach to, co wcześniej istniało osobno — na taśmach, w prasie, fotografiach i pamięci — znalazło się w jednym przedmiocie. Można było położyć go na stole i posłuchać.
Legenda trafia na stół.
Przez lata koncertowa Siekiera istniała również w opowieściach. Ktoś pamiętał Jarocin. Ktoś dostał kolejną kopię kasety. Ktoś znał zespół ze zdjęcia albo z dwóch utworów na składance. Po dwóch dekadach część tej pamięci można było wreszcie skonfrontować z nagraniami.
To, co zapamiętano jako ekstremalne doświadczenie, mogło zabrzmieć zwyczajnie. Archiwum nie tylko przechowuje przeszłość. Czasem wystawia pamięć o niej na próbę. Nie potrafi jednak odtworzyć wydarzenia. Nagranie zachowuje dźwięk, fotografia moment, gazeta reakcję ludzi z tamtego czasu, wspomnienie — doświadczenie uczestnika. Żaden z tych śladów osobno nie jest Siekierą z 1984 roku.
Przez 24 lata właśnie z nich trzeba było ją składać.
Najpierw legenda.
Punkowe wcielenie Siekiery nie pozostawiło albumu, wokół którego przez kolejne lata mogłaby narastać reputacja. Zostały koncerty, Jarocin, kasety, fotografie, artykuły, dwa oficjalnie wydane utwory i pamięć ludzi.
Przez ponad dwie dekady trwała więc opowieść o muzyce, której nie dało się wskazać na jednej półce jako jednej płyty. Dopiero w 2008 roku pojawił się przedmiot, który zebrał znaczną część tych śladów.
Nie stworzył legendy Siekiery. Legenda już na niego czekała.
Źródła i dalsza lektura.
„Czterech uroczych bestialców” — Ryszard Giedrojć, 1984
Relacja z Jarocina ’84 i jedno ze źródeł pozwalających zobaczyć, jak Siekiera była przedstawiana bezpośrednio po festiwalu.
Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”: „Czterech uroczych bestialców”
„Siekiera ma dwa ostrza” — Urszula Biełous, 1984
Krótki materiał dokumentujący moment, w którym skład znany z Jarocina już się rozpadał, podczas gdy pozostali muzycy pracowali nad nową muzyką.
Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”: „Siekiera ma dwa ostrza”
„Jak pogański taniec” — Karol Majewski, „Razem”, 25 sierpnia 1985
Wywiad pozwalający zobaczyć przemianę Siekiery z perspektywy czasu, kiedy właśnie zachodziła, a nie poprzez późniejsze wspomnienia.
Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”: „Jak pogański taniec”
„Siekiera” i „Fiesta” dyskontują opolskie sukcesy — „Kurier Lubelski”, 16 sierpnia 1985
Materiał dotyczący dalszej działalności Siekiery i jej funkcjonowania w oficjalnym obiegu po sukcesie w Opolu.
Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”: materiał z „Kuriera Lubelskiego”
„Muzyka jak siekiera” — rozmowa z Dariuszem Malinowskim, „Pasażer”, 1994
Późniejsze świadectwo jednego z muzyków. Szczególnie interesujące jako głos pochodzący ze środka okresu pomiędzy wydarzeniami lat 80. a archiwalnym wydawnictwem z 2008 roku.
Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”: „Muzyka jak siekiera”
Biblioteka Narodowa — dokumentacja Na wszystkich frontach świata
Opis bibliograficzny pozwalający ustalić pochodzenie materiału zebranego na wydawnictwie z 2008 roku, w tym nagrań z Puław, Jarocina i Rock na Wyspie.
Biblioteka Narodowa — bibliografia dokumentów dźwiękowych
Michał Olszewski, „Na wszystkich frontach świata”, „Tygodnik Powszechny”, 5 marca 2008
Recenzja napisana krótko po premierze archiwalnego wydawnictwa. Pozwala zobaczyć, jak materiał pierwszej Siekiery został odebrany po ponad dwóch dekadach funkcjonowania jego legendy.
Tygodnik Powszechny: „Na wszystkich frontach świata”
Radio RAM — „Siekiera – Na wszystkich frontach świata”, 5 lipca 2008
Materiał dokumentujący recepcję wydawnictwa kilka miesięcy po premierze. Zawiera również podawane wówczas przez wydawcę informacje o nakładzie i sprzedaży.
